Teczki, to kontakt bliskich sobie ludzi

Rozmowa z Elizą Grabarczyk

z-cą dyr. "RUCH" S.A. w Warszawie Oddziału Pomorskiego w Szczecinie

- "RUCH" i "Głos" wymyśliły konkurs o nazwie "Teczka na prasę". W poprzednim okresie gazet brakowało w kioskach, teczki były więc na wagę złota. Teraz tytułów jest bardzo dużo i nigdy ich nie brakuje. Czy dziś teczki nadal mają sens?

- Myślę, że tak i nie chodzi tu o ilość tytułów oferowanych codziennie w kioskach i innych punktach sprzedaży. Teczka zbliża kupującego z panią w kiosku. A stosunki międzyludzkie tym bardziej są ważne, kiedy w gospodarce nie za bardzo się klei, wokół co rusza wybucha jakaś afera, a na ulicach nie jest bezpiecznie. Teczka, to symbol bliskiej więzi między ludźmi, którzy codziennie się spotykają, rozmawiają ze sobą, widzą. Taki bliski ktoś w kiosku zawsze doradzi, powie, która prasa o czym pisze, ułatwi wybór przy kupnie. I zadba, by nasza gazeta była dostępna nawet wówczas, gdy z jakiegoś powodów nie będziemy jej mogli odebrać. Ona będzie na nas czekać.